Ostatniego dnia maja zostałam Matką Chrzestną po raz drugi. Mam najcudowniejszego chrześniaka pod słońcem, jestem naprawdę dumna i szczęśliwa, że rodzice malutkiego Mikołaja wybrali właśnie mnie na tą zaszczytną funkcję. Chrzciny spędziliśmy w bardzo miłym, rodzinnym gronie, w przyjaznej atmosferze celebrując nowy etap w życiu Mikołaja.
Jedyne czego żałuję, to fakt, że zarówno Marysia jak i Mikołaj mieszkają bardzo daleko ode mnie, w związku z czym nie będę mogła uczestniczyć w ich życiu tak jakbym sobie tego życzyła :(
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz